Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Serwis internetowy www.altacet.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Korzystając z serwisu wyrażasz jednocześnie zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Jak biegi i marsze wychodzą na zdrowie

Maszerowanie i bieganie to dla większości z nas coś naturalnego. Naturalnego, lecz niestety rzadkiego. Przez siedzący tryb życia z czasem zapominamy „jak to się robi”.

Kardiolodzy zaznaczają, że dla zachowania zdrowia i prawidłowej pracy serca nasz organizm potrzebuje minimum 30 minut intensywnego marszu dziennie. Nie chodzi tutaj o szybki „spacer” po centrum handlowym. Chociaż możemy po nim odczuwać zmęczenie, to jest on zbyt wolny, aby zaspokoić potrzeby naszego organizmu, poza tym, przeplata się z  przerwami przy witrynach sklepowych.

 

Biegaj i maszerujJak biegi i marsze wychodzą na zdrowie

 

W pracy czy po pracy?

Jesteś zabiegany? W jakim sensie? Nawet siedząc w biurze możesz znaleźć powód do aktywności. Ci, którzy nie chcą rezygnować z ruchu, mogą skorzystać z niewielkich steperów – są małe i niedrogie. Bez problemu zmieszczą się pod biurkiem i nie obciążą mocno domowego budżetu. Jeśli chociaż na parę minut odejdziemy od biurka i na nich poćwiczymy, nasze rozleniwione mięśnie wrócą do życia.

 

Z północy dotarł do nas Nordic Walking

Po godzinach również możemy znaleźć chwilę dla siebie. Z północy dotarł do nas Nordic Walking. To spacerowanie w szybszym tempie z kijkami podobnymi do narciarskich. Mają pomagać w chodzie, jednocześnie angażując do pracy więcej mięśni. W praktyce wygląda to tak, że kije po prostu wymuszają przeniesienie części obciążeń z kończyn dolnych na górne - badania pokazują, że tyle samo energii używamy podczas szybkiego marszu, co w trakcie Nordic Walkingu.

 

Maszerowanie to bardzo dobra aktywność dla osób, które z jakiegoś powodu nie mogą biegać (np. przez zwyrodnienie stawów). Podobnie osoby z chorobami przyczepów mięśni czy tendencją do zwichnięć rzepki i stawów skokowych. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, dobrze jest skonsultować się z lekarzem. Sport to zdrowie, ale tylko wtedy, gdy potrafimy z niego korzystać.

 

Gdzie biegniesz?

Ruch jest nie tylko zdrowy, ale ostatnio także modny. Można zaobserwować coraz większe zainteresowanie biegami. Organizowane co jakiś czas maratony i półmaratony zdobywają mnóstwo zwolenników. Zanim jednak zacznie się brać w nich udział, trzeba się odpowiednio przygotować. Ważne jest także gdzie biegamy.

 

Biegi miejskie różnią się od przełajowych nie tylko typem podłoża. W mieście natrafimy na łagodniejsze łuki i mniejsze wzniesienia, przez co łatwiej utrzymywać stałe tempo. Dzięki temu mniej się męczymy, szczególnie gdy nauczymy się oddychać w odpowiednim rytmie.  Bieganie po lesie już tak nie rozpieszcza. Zmienne podłoże: raz piach, raz udeptana ścieżka czy strome wzniesienia, wymagają od nas większego wysiłku, krótszych kroków i szybszego ruszania nogami. Przy okazji trzeba uważać na wystające korzenie. Taki bieg jest bardziej męczący, jednak otoczenie natury i czystsze powietrze z nawiązką rekompensują te trudy.

 

To ważne, by przygotować się do konkretnego rodzaju biegu. Nasze nogi muszą nauczyć się amortyzować każdy krok, w zależności od rodzaju podłoża. W tym celu muszą zgrać się wszystkie stawy kończyn dolnych: skokowe, kolanowe, biodrowe. Jeśli więc chcemy startować w konkretnych zawodach, warto trenować w środowisku, w którym będziemy biegać.

 

Do biegu. Start!

 

Buty z wytłumiającymi podeszwami (do miasta) lub miękkie, pozwalające wyczuć podłoże. To już wszystko? Otóż nie. Trzeba pamiętać także o odpowiednim obuwiu. Bieganie po betonowych chodnikach niestety nie jest dla nas zdrowe. Uderzenia nóg o twardą powierzchnię powodują bardzo mocne drgania i mogą uszkodzić stawy. Z drugiej strony, nierówna droga w lesie może skończyć się kontuzją lub skręceniem kostki... Jedyną ochroną w tym przypadku są odpowiednie buty. Do miasta - z wytłumiającymi podeszwami, a do lasu – miękkie, pozwalające wyczuć podłoże.

 

No i jeszcze ubranie. Podczas intensywnego biegu łatwo się przegrzać. Specjalnie koszulki lub spodnie, zaprojektowane do treningu, wspomogą termoregulację organizmu. W słoneczne dni nieodzowne jest nakrycie głowy zabezpieczające przed udarem słonecznym i ciemne okulary, dzięki którym oczy nie będą się męczyć, gdy trasa będzie nas prowadzić pod słońce.

 

Kilka wskazówek na drogę

Na koniec przypomnienie. Niezależnie do tego, jaki rodzaj ruchu wybierzemy, należy pamiętać o paru elementach:

 

  • rozgrzewka – zabezpieczy przed kontuzjami i przygotuje ciało do wysiłku;
     
  • obliczenie sił na zamiary – pamiętaj, że jeśli się gdzieś biegniesz, musisz jeszcze wrócić;
     
  • postawa ciała – nie garb się! Przyjęcie bardziej opływowej sylwetki nie pomoże i spowoduje późniejsze bóle pleców;
     
  • praca stóp – nawet podczas szybkiego chodu naturalne jest stawianie najpierw pięty. W biegu postarajmy się robić to tylko na przodostopiu. Zyskasz lepszą amortyzację, sprężystość i lepsze wybicie;
     
  • woda – jeżeli na trasie nie ma punktu z wodą, weź ze sobą chociaż niewielką butelkę. Pij małymi łykam lub tylko zwilżaj usta;
     
  • odpoczynek – po biegu nie siadaj. Postaraj się trochę pochodzić, aż do uspokojenia oddechu. Pomoże to rozprowadzić gromadzący się w mięśniach kwas mlekowy i zmniejszy ryzyko skurczów
Pozostałe proponowane artykuły: